Meilleure actrice sur scène
i cóż?
za miesiąc będę udawaną Warszawianką. za dokładnie miesiąc spędzę noc na tej fioletowej kanapie, która będzie się zwała moim łóżkiem przez następne kilka lat. będę szukać pracy, pić gorącą czekoladę w małych kawiarenkach, dojeżdżała na zajęcia metrem, będąc przygnieciona przez innych mieszkańców tego wielkiego miasta.będę spacerowała pod Pałacem Kultury i Nauki, będę tańczyć pod Kolumną Zygmunta. będę szczęśliwa?
za miesiąc będę udawaną Warszawianką. za dokładnie miesiąc spędzę noc na tej fioletowej kanapie, która będzie się zwała moim łóżkiem przez następne kilka lat. będę szukać pracy, pić gorącą czekoladę w małych kawiarenkach, dojeżdżała na zajęcia metrem, będąc przygnieciona przez innych mieszkańców tego wielkiego miasta.będę spacerowała pod Pałacem Kultury i Nauki, będę tańczyć pod Kolumną Zygmunta. będę szczęśliwa?
Serce jej popękało w Paryżu nad Sekwaną
W obcym mieście zasypia sama budzi się rano
Przygniotło ją życie roztrzaskała kolano
Przytulona do kołdry zmawia pacierz pod ścianą
jak to nazwać, kiedy chcesz dobrze, ale nie umiesz? kiedy czujesz, że nie potrafisz inaczej. kiedy czasem sobie myślisz, że wciąż postępujesz wbrew sobie. kiedy sama nie wiesz, jaka chcesz być, kiedy zaczynasz się gubić w swoich pragnieniach i marzeniach. kiedy pragnienia innych osób traktujesz jako swoje. gdzieś w ostatnim czasie zagubiłam siebie. ciężko jest znaleźć cudowny środek. jak kochać, a jednocześnie pozostać sobą? to wszystko staje się coraz trudniejsze. z jednej strony warto się zmieniać, z drugiej nie. gubię się, gubię i gubię i już nie jestem pewna, jaka powinnam być. kiedy jestem sobą? już nie jestem niczego pewna. chyba nie chcę być inna. chyba czuję się dobrze z tym, jaka jestem. czy ja chcę się zmieniać? ale jak mogę wiedzieć, co zmienić, skoro.. nie wiem kim jestem. czy za miesiąc będę wiedziała? mam tysiąc pytań w głowie i żadnych odpowiedzi. i nikt mi nie chce z tym pomóc. tylko milczenie. albo.. albo co? albo milczenie. albo dwa słowa, które zabijają.
zbuduję Ci dom
będziesz miała schron
taki szałas na hałas
i zasadzę brzozę tuż za rogiem
żebyś latem miała cień
zawiozę do szkoły każde z naszych dwudziestu pięciu dzieci
i mowy nie ma żebyś musiała wstać
nie będę palił i nie będę pił
nie będę oglądał zakazanych rzeczy nocą na tv
kolacja u twojego taty i bat i bat i nic
jeśli chcesz dla ciebie mogę tak żyć
a Ty, jakim mężczyzną chciałbyś być dla swojej kobiety?
mam takie dziwne przyzwyczajenie, że podczas robienia wpisu wchodzę w archiwum na fbl i sprawdzam, czy rok temu też dodałam wpis w tym dniu. jeśli nie, szukam najbliższego wpisu. i czytam. jaka byłam wtedy? no to czytam.
"jak się czujesz z tym, że dowiadujesz się, że jesteś tym, czym się najbardziej brzydziłeś? jak dowiadujesz się, że zamieniłeś się w tych, którzy najbardziej zranili? jak sądzisz, jak wiele jesteś w stanie zrobić? jak daleko potrafisz się posunąć? bo to wszystko nudzi. to wszystko to samo."
. Kiedy zaczynasz zastanawiać się, czy kochasz kogoś, przestałeś go już kochać na zawsze"don't make decisions when you're angry
don't make promises when you're happy
don't make promises when you're happy
W dzieciństwie niczego się nie bała, później-wszystkiego. Zwłaszcza życia
ile to ciekawych rzeczy się dowiadujesz, kiedy wracasz do dawnych wpisów. kiedy wchodzisz wgłąb swojej duszy, odczytujesz te zagadki, które zapisałeś kilka miesięcy temu. nie wiem, co mnie czeka za kilka miesięcy. nie wiem, czy będę szczęśliwa, czy może mój szczęśliwy życiowy okres właśnie dobiega końca. może to wszystko teraz właśnie tak będzie wyglądać.
jak to się stało, że jesteś wypruty z uczuć?
tworzę neologizmy
wszystko się tak bardzo zmienia.
dlaczego wszystko musi się zmieniać?
nie do końca rozumie, dlaczego tak musi być. czy nie można wiecznie trwać w szczęściu? czy nie można wiecznie kochać? co się dzieje w twojej głowie, kiedy tak milczysz? co nie pozwala Tobie na wypowiedzenie jakichkolwiek słów? czy tak będzie już zawsze? będę zamykać oczy, zawinę się w kołdrę, stanę na biurku i skocze z okna, przeproszę tysiąc razy, powiem, że inaczej nie potrafię. co wtedy? co jeśli ja już taka jestem? co jeśli..
dlaczego wszystko musi się zmieniać?
nie do końca rozumie, dlaczego tak musi być. czy nie można wiecznie trwać w szczęściu? czy nie można wiecznie kochać? co się dzieje w twojej głowie, kiedy tak milczysz? co nie pozwala Tobie na wypowiedzenie jakichkolwiek słów? czy tak będzie już zawsze? będę zamykać oczy, zawinę się w kołdrę, stanę na biurku i skocze z okna, przeproszę tysiąc razy, powiem, że inaczej nie potrafię. co wtedy? co jeśli ja już taka jestem? co jeśli..
wyobraź sobie, że panujesz nad wszystkim, co robisz. wyobraź sobie, że jesteś w stanie zapanować nad każdym słowem, które wypowiadasz. że nie popełniasz błędów. że jesteś człowiekiem idealnym. że robisz to, co inni oczekują, że zrobisz, a Tobie to nie przeszkadza, bo też tego chcesz. kiedy wszystko układa się perfekcyjnie. kiedy na twojej twarzy nie ma żadnej rysy, a na sercu żadnych blizn. kiedy potrafisz się cieszyć z małych rzeczy. kiedy nie mówisz nic niemiłego w złości. kiedy kochasz ponad wszystko. kiedy jesteś spełnieniem marzeń innych osób. kiedy jesteś tym, kim inni chcą, żebyś był. jeny, to byłoby cudowne, prawda?
wtedy nie musiałbyś postępować wbrew sobie.
wtedy nie musiałbyś postępować wbrew sobie.
Komentarze
Prześlij komentarz