przy Tobie znika całe zło przez otwarte okno
Hola, żyję. Trochę mnie tu nie było. Ostatnie 1,5 miesiąca minęło jak szalone. Hiszpania, przejechanie Costa Blanca, BlaBlaCary, hiszpański, morze, piasek, zabytki, Barcelona, Walencja, Alicante, pierwszy lot samolotem, słodkie powitanie na lotnisku. A zaraz potem Budapeszt z dwoma twarzami, żelki gdzieś na stacji benzynowej na Słowacji i brązowe oczy wpatrujące się we mnie z miłością, potem całodzienny powrót i wspominanie losów Titanica. Miłość.
Gdybym miała opisać miłość to powiedziałabym, że to po prostu Ty. Że to Ty jesteś uosobieniem miłości. A gdybym ktoś powiedział, że to za krótka odpowiedź, to powiedziałabym, że
że to każdy pocałunek w oczekiwaniu na zielone światło,
że to każde twoje spojrzenie w moje oczy, te wyraźne iskierki, które pojawiają się tylko wtedy, kiedy na mnie patrzysz,
że to każda moja łza otarta przez twoje dłonie,
że to poczucie bezpieczeństwa, które czuję, kiedy mnie obejmujesz,
że to twoja obecność,
że to twoja poezja,
że to tańczenie z Tobą w kuchni,
że to rozmawianie po angielsku, żebym dobrze zdała egzamin ustny,
że to gotowanie mi obiadu, żebym szła do pracy najedzona,
że to kupowanie mi słonecznika w chłodny dzień, żebym się uśmiechnęła na jego widok,
że to twój uśmiech, kiedy przekręcam klucz w domu o godzinie 23:00, a Ty dzisiaj mnie się tam nie spodziewałeś
że to jest to, co czuję każdego dnia bez przerwy,
że to szaleństwo absolutne,
że to jak nieustanne bycie na haju,
że nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego to dopiero teraz, dlaczego nie mogłeś się pojawić wcześniej,
że to bycie najszczęśliwszą kobietą na świecie.
Studia. Drugi rok wcale nie jest taki straszny. Prawdę powiedziawszy, w ogóle nie jest straszny. Chodzę na zajęcia, oni mówią tylko po hiszpańsku, ja odpowiadam, jest fajnie. Robię to, co chcę. Jest październik, a ja jestem w zupełnie innym miejscu, niż myślałam, że będę. Siedzę na łóżku w akademiku, z maseczką z płatków róży na twarzy, myśląc, że całkiem dobre jest to życie. Nie ma co narzekać.
Czymże jest człowiek bez tego, co było?
Ale muszę przyznać, że nie jest tak kolorowo. Ale po co o tym mówić. Wystarczy powiedzieć tyle, że demony przeszłości nigdy nie dadzą mi spokoju, a ja po raz kolejny muszę się z tym zmagać.
O, hello psychologist my old friend. I've missed you. So much.
xx
Gdybym miała opisać miłość to powiedziałabym, że to po prostu Ty. Że to Ty jesteś uosobieniem miłości. A gdybym ktoś powiedział, że to za krótka odpowiedź, to powiedziałabym, że
że to każdy pocałunek w oczekiwaniu na zielone światło,
że to każde twoje spojrzenie w moje oczy, te wyraźne iskierki, które pojawiają się tylko wtedy, kiedy na mnie patrzysz,
że to każda moja łza otarta przez twoje dłonie,
że to poczucie bezpieczeństwa, które czuję, kiedy mnie obejmujesz,
że to twoja obecność,
że to twoja poezja,
że to tańczenie z Tobą w kuchni,
że to rozmawianie po angielsku, żebym dobrze zdała egzamin ustny,
że to gotowanie mi obiadu, żebym szła do pracy najedzona,
że to kupowanie mi słonecznika w chłodny dzień, żebym się uśmiechnęła na jego widok,
że to twój uśmiech, kiedy przekręcam klucz w domu o godzinie 23:00, a Ty dzisiaj mnie się tam nie spodziewałeś
że to jest to, co czuję każdego dnia bez przerwy,
że to szaleństwo absolutne,
że to jak nieustanne bycie na haju,
że nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego to dopiero teraz, dlaczego nie mogłeś się pojawić wcześniej,
że to bycie najszczęśliwszą kobietą na świecie.
Studia. Drugi rok wcale nie jest taki straszny. Prawdę powiedziawszy, w ogóle nie jest straszny. Chodzę na zajęcia, oni mówią tylko po hiszpańsku, ja odpowiadam, jest fajnie. Robię to, co chcę. Jest październik, a ja jestem w zupełnie innym miejscu, niż myślałam, że będę. Siedzę na łóżku w akademiku, z maseczką z płatków róży na twarzy, myśląc, że całkiem dobre jest to życie. Nie ma co narzekać.
Czymże jest człowiek bez tego, co było?
Ale muszę przyznać, że nie jest tak kolorowo. Ale po co o tym mówić. Wystarczy powiedzieć tyle, że demony przeszłości nigdy nie dadzą mi spokoju, a ja po raz kolejny muszę się z tym zmagać.
O, hello psychologist my old friend. I've missed you. So much.
xx
Komentarze
Prześlij komentarz