tylko Ty, o poranku
W ciągu tego tygodnia moje życie przewróciło się do góry nogami i zdaje się, że będzie ono wyglądało zupełnie inaczej, niż się tego spodziewałam. Niż planowałam. Wiem, wiem. On, u góry, głośno się śmieje, kiedy ja wszystko sobie planuję. Ale miałam nadzieję, że chociaż tym razem się uda.
Więc miejsce, w którym czuje się tak dobrze już za miesiąc będę musiała opuścić. I cóż. I muszę tak po prostu się z tym pogodzić. Bo takie jest życie, prawda? Że nie może przez długi czas być dobrze.
Ale..
Jeny.
Jest dobrze.
Bo z Tobą..
Zatem w obliczu tego, że będę musiała opuścić to miasto, w którym w ciągu ostatnich miesięcy w jakiś sposób odżyłam jest całkiem przykrą myślą. Również fakt, że będę musiała rzucić pracę, którą przecież w jakiś sposób pokochałam- robienie kawy, kontakt z klientem, robienie kawy i robienie kawy. Tak, jest mi przykro. Ale czasem trzeba podejmować trudne decyzje.
Ostatnio stoję w obliczu podjęcia wielu decyzji. Nie będę ich wymieniać, bo to nie ma zbytnio sensu, ale mam wrażenie, że ostatnio naprawdę zaczyna się wiele komplikować i można powiedzieć, że jakoś średnio sobie z tym radzę. Coraz bardziej mam ochotę schować się pod kołdrę albo odwrócić tyłem i tylko czuć, jak ktoś mnie mocno obejmuje.
Jestem w T. i kompletnie nie wiem, co ze sobą zrobić. Jestem taka... Rozmemłana. Tak. Rozmemłana. Mam ochotę tylko leżeć i wpatrywać się w sufit. Może jutro będę miała więcej motywacji. Jakoś te ostatnie tygodnie mnie przytłoczyły. Nie wiem, o rany.
To nie jest tak, że jest źle. Po prostu przyszedł w końcu ten moment, pierwszy od 20 lat, że muszę zdecydować i niestety nikt, absolutnie nikt nie jest w stanie mi pomóc w podjęciu tych decyzji. Jedynie ja. A ja... A ja kompletnie nie wiem, co zrobić.
Mówi się, że to przeszłość kształtuje człowieka. Że nie można o niej zapominać, bo przecież gdyby nie ona, nie bylibyśmy tacy, jacy jesteśmy teraz. Że przecież bez niej, tak właściwie nie ma nas.Ale gdzie jest granica w niezapominaniu a rozpamiętywaniu?
Szukam inspiracji
Napisałam 228 słów nowej powieści.
Chociaż w tym T. mi sprzyja.
Jeszcze 5 dni tutaj.
A potem..
widzieć tylko Ciebie o poranku
och
chyba wymyśliłam tytuł mojego nowego dzieła.
nawet nie wiecie, jak bardzo uwielbiam nazywać się artystką.
bo przecież nią jestem.
a Ty jeszcze o tym nie wiesz..
xx
Więc miejsce, w którym czuje się tak dobrze już za miesiąc będę musiała opuścić. I cóż. I muszę tak po prostu się z tym pogodzić. Bo takie jest życie, prawda? Że nie może przez długi czas być dobrze.
Ale..
Jeny.
Jest dobrze.
Bo z Tobą..
Zatem w obliczu tego, że będę musiała opuścić to miasto, w którym w ciągu ostatnich miesięcy w jakiś sposób odżyłam jest całkiem przykrą myślą. Również fakt, że będę musiała rzucić pracę, którą przecież w jakiś sposób pokochałam- robienie kawy, kontakt z klientem, robienie kawy i robienie kawy. Tak, jest mi przykro. Ale czasem trzeba podejmować trudne decyzje.
Ostatnio stoję w obliczu podjęcia wielu decyzji. Nie będę ich wymieniać, bo to nie ma zbytnio sensu, ale mam wrażenie, że ostatnio naprawdę zaczyna się wiele komplikować i można powiedzieć, że jakoś średnio sobie z tym radzę. Coraz bardziej mam ochotę schować się pod kołdrę albo odwrócić tyłem i tylko czuć, jak ktoś mnie mocno obejmuje.
Jestem w T. i kompletnie nie wiem, co ze sobą zrobić. Jestem taka... Rozmemłana. Tak. Rozmemłana. Mam ochotę tylko leżeć i wpatrywać się w sufit. Może jutro będę miała więcej motywacji. Jakoś te ostatnie tygodnie mnie przytłoczyły. Nie wiem, o rany.
To nie jest tak, że jest źle. Po prostu przyszedł w końcu ten moment, pierwszy od 20 lat, że muszę zdecydować i niestety nikt, absolutnie nikt nie jest w stanie mi pomóc w podjęciu tych decyzji. Jedynie ja. A ja... A ja kompletnie nie wiem, co zrobić.
Mówi się, że to przeszłość kształtuje człowieka. Że nie można o niej zapominać, bo przecież gdyby nie ona, nie bylibyśmy tacy, jacy jesteśmy teraz. Że przecież bez niej, tak właściwie nie ma nas.Ale gdzie jest granica w niezapominaniu a rozpamiętywaniu?
Szukam inspiracji
Napisałam 228 słów nowej powieści.
Chociaż w tym T. mi sprzyja.
Jeszcze 5 dni tutaj.
A potem..
widzieć tylko Ciebie o poranku
och
chyba wymyśliłam tytuł mojego nowego dzieła.
nawet nie wiecie, jak bardzo uwielbiam nazywać się artystką.
bo przecież nią jestem.
a Ty jeszcze o tym nie wiesz..
xx
Komentarze
Prześlij komentarz