Wrażenia po 8 miesiącach

Zatem oficjalnie skończyłam studia. To znaczy pierwszy rok. To znaczy jeszcze go nie zaliczyłam, bo od wtorku zaczynam sesję. To znaczy po prostu dzisiaj po raz ostatni uczestniczyłam w zajęciach uniwersyteckich. I dlatego właśnie postanowiłam coś tu napisać.
Kiedy się przeprowadziłam do Warszawy, miałam wobec tego miasta ogromne oczekiwania. Wyobrażałam sobie, jak cudownie będzie mieszkać w stolicy, jak szalone i ciekawe będzie moje życie. Prawdą jest, że wiele osób straszyła mnie, że na studiach nie jest tak łatwo, że sesja to taka trudniejsza matura, ale moim zdaniem...To nieprawda. Nie wiem, czy to kwestia tego, że kierunek, na którym studiuję jest moją pasją i nauka do większości przedmiotów to przyjemność. Może. Nie wiem. Jednak widzę, że tak wiele ludzi zrezygnowało już ze studiów, również z mojego otoczenia. Czy ja będę kolejna?

To pierwsza część wpisu.
Reszta jutro.
Wyczekujcie z niecierpliwością.

Besos

Komentarze

Popularne posty