i'm a grown woman
Kto by pomyślał, że tak szybko się przyzwyczaję do życia tutaj. I chociaż nienawidzę podziemnych przejść, a zwykły spacer w kilka miejsc, załatwienie paru spraw zajął mi 6 godzin to kocham to miejsce. Chociaż czuję się trochę samotna, to wierzę, że za kilka dni moje serduszko będzie skakało z radości. Dzisiaj zaczęłam o sobie myśleć jako o kobiecie. Wiecie o co chodzi? Pomyślałam sobie, że moja mama zobaczy mnie, jak przyjadę na święta i pomyśli 'dziewczynka stała się kobietą'.
Czerpię radość z tych wolnych chwil, które teraz mam. Nadrabiam zaległości filmowe z 19 lat i codziennie oglądam klasyki (czyli u mnie to głównie czarno-białe filmy z lat 50. i 60.). Jest tak... Spokojnie. Czuję, że mam czas. Jutro zamierzam posiedzieć nad moimi powieściami, a potem? A potem może gdzieś wyjdę. Może posiedzę na balkonie (kocham mój warszawski balkon!). Posiedzę, poczytam. Brakuje mi tych kilkudziesięciu książek, które leżą na półce w moim rodzinnym domu.
Don't touch my hair
When it's the feelings I wear
Don't touch my soul
When it's the rhythm I know
Don't touch my crown
They say the vision I've found
Don't touch what's there
When it's the feelings I wear
Zatem mój wyjazd poruszył wiele osób. I co ciekawe, praktycznie każda zareagowała inaczej. To ciekawe, że dopiero kiedy Ciebie nie ma, niektórzy zaczynają doceniać twoją obecność.
Wiecie, chodzę sobie po tej Warszawie i.. no nie wiem. Ludzie stają się tacy. Kurcze. Ważne zaczynają być nieodpowiednie rzeczy. Wydają tysiące na poprawienie swojego wyglądu, na doklejenie sztucznych rzęs, na zrobienie sobie sztucznych paznokci, na doczepienie sztucznych włosów. Wszędzie dookoła jest tyle sztuczności, a ludzie zapominają, co jest naprawdę ważne. Dążą do sukcesu, nie zważając na to, do jakich czynów się dopuszczają, żeby tylko dotrzeć do celu.
Ostatnio dużo myślę o tym, jakie mam szczęście. W sensie, naprawdę. Otrzymałam tyle cudownych rzeczy od życia. Ono w końcu się układa, a ten ogromny huragan, ten dół, w którym siedziałam, ta trumna, w której się zakopałam pod ziemią, po prostu zniknęły. I.. jest dobrze. Jest dobrze, przynajmniej na razie. Ale ja wierzę, że będzie jeszcze lepiej. Ostatnio ktoś mi powiedział, że teraz zaczną się najlepsze lata mojego życia. Zostałam studentką na najlepszym uniwersytecie w kraju, spełniłam swoje (prawie) największe marzenie, jestem zakochana i.. jest dobrze. Nie wierzę, że to mówię, ale. jest dobrze!
I remember being young and so brave
I knew what I needed
I was spending all my nights and days
Laid back, day dreaming
Look at me, I’m a big girl now
Said I’m gon' do something
Told the world I would paint this town
Now betcha, I run news
oh yahh, bitches
podbiję to miasto
jeszczee zobaczycie
x
Czerpię radość z tych wolnych chwil, które teraz mam. Nadrabiam zaległości filmowe z 19 lat i codziennie oglądam klasyki (czyli u mnie to głównie czarno-białe filmy z lat 50. i 60.). Jest tak... Spokojnie. Czuję, że mam czas. Jutro zamierzam posiedzieć nad moimi powieściami, a potem? A potem może gdzieś wyjdę. Może posiedzę na balkonie (kocham mój warszawski balkon!). Posiedzę, poczytam. Brakuje mi tych kilkudziesięciu książek, które leżą na półce w moim rodzinnym domu.
Don't touch my hair
When it's the feelings I wear
Don't touch my soul
When it's the rhythm I know
Don't touch my crown
They say the vision I've found
Don't touch what's there
When it's the feelings I wear
Zatem mój wyjazd poruszył wiele osób. I co ciekawe, praktycznie każda zareagowała inaczej. To ciekawe, że dopiero kiedy Ciebie nie ma, niektórzy zaczynają doceniać twoją obecność.
Wiecie, chodzę sobie po tej Warszawie i.. no nie wiem. Ludzie stają się tacy. Kurcze. Ważne zaczynają być nieodpowiednie rzeczy. Wydają tysiące na poprawienie swojego wyglądu, na doklejenie sztucznych rzęs, na zrobienie sobie sztucznych paznokci, na doczepienie sztucznych włosów. Wszędzie dookoła jest tyle sztuczności, a ludzie zapominają, co jest naprawdę ważne. Dążą do sukcesu, nie zważając na to, do jakich czynów się dopuszczają, żeby tylko dotrzeć do celu.
Ostatnio dużo myślę o tym, jakie mam szczęście. W sensie, naprawdę. Otrzymałam tyle cudownych rzeczy od życia. Ono w końcu się układa, a ten ogromny huragan, ten dół, w którym siedziałam, ta trumna, w której się zakopałam pod ziemią, po prostu zniknęły. I.. jest dobrze. Jest dobrze, przynajmniej na razie. Ale ja wierzę, że będzie jeszcze lepiej. Ostatnio ktoś mi powiedział, że teraz zaczną się najlepsze lata mojego życia. Zostałam studentką na najlepszym uniwersytecie w kraju, spełniłam swoje (prawie) największe marzenie, jestem zakochana i.. jest dobrze. Nie wierzę, że to mówię, ale. jest dobrze!
I remember being young and so brave
I knew what I needed
I was spending all my nights and days
Laid back, day dreaming
Look at me, I’m a big girl now
Said I’m gon' do something
Told the world I would paint this town
Now betcha, I run news
oh yahh, bitches
podbiję to miasto
jeszczee zobaczycie
x
Komentarze
Prześlij komentarz